Ktoś może wedrzeć się do twojego domu, mieszkać w nim bez twojej zgody, a potem się jeszcze w nim zameldować. A wszystko zgodnie z polskimi przepisami, które za nic mają prawo własności.
Ewa Kaczmarczyk przed laty wyjechała do USA do pracy. Zarobione pieniądze wysłała ojcu na wykup mieszkania. Potem ten atrakcyjny, trzypokojowy lokal w pobliżu Teatru Wielkiego w Warszawie ojciec zapisał jej w testamencie. Ale brat pani Ewy, Krzysztof J., też miał klucze do mieszkania. Po śmierci ojca wprowadził się tam wraz z żoną i synami.
Autor: Anna Marszałek
To jest tylko fragment artykułu. Zobacz więcej: Luka w prawie ułatwia meldunek dzikim lokatorom
| Mapa strony | ||
|
O nas Władze Szkolenia |
Członkostwo Aktualności IGN Kontakt |
Nasze sprawy Referencje Baza firm |
| Projekt i wykonanie | |
|
Instytut Gospodarki Nieruchomościami Webmaster: tech@ign.org.pl Administracja stroną:Panel |